U młodego człowieka ząb stały nie jest od razu „gotowy”. Po wyrżnięciu do jamy ustnej jego korzeń rozwija się jeszcze zwykle przez około 2–3 lata, a w niektórych zębach nieco dłużej: wydłuża się, ściany stają się grubsze, a otwór w okolicy wierzchołka stopniowo się zamyka.
To bardzo ważny okres w życiu zęba. Jeżeli w tym czasie ząb zostanie uszkodzony przez próchnicę albo uraz i miazga przestanie prawidłowo funkcjonować, sytuacja staje się znacznie bardziej wymagająca niż w zębie z zakończonym rozwojem korzenia, mamy bowiem do czynienia z zębem, którego korzeń nie zdążył jeszcze osiągnąć pełnej długości i grubości. Właśnie dlatego leczenie takiego zęba wymaga innego podejścia.
Jak rozwija się korzeń?
Rozwój korzenia można sobie wyobrazić jako stopniowe dojrzewanie zęba, które przebiega w kilku etapach:
1Ściany rozbieżne
Korzeń ma mniej niż połowę docelowej długości. Wierzchołek jest szeroko otwarty, a ściany korzenia cienkie i wyraźnie rozchylone. To najbardziej wymagająca sytuacja: jeśli miazga obumrze, korzeń o tak cienkich ścianach jest najbardziej narażony na złamanie.
2Korzeń się wydłuża
Korzeń ma około połowy docelowej długości, a wierzchołek nadal jest szeroko otwarty.
3Wierzchołek wciąż szeroki
Korzeń ma około dwóch trzecich docelowej długości, ale wierzchołek wciąż pozostaje szeroko otwarty.
4Ściany zbiegają się przy wierzchołku
Korzeń ma prawie pełną długość, a jego ściany przy wierzchołku zaczynają się zbiegać, ale otwór wierzchołkowy jest jeszcze otwarty.
5Rozwój zakończony
Korzeń o pełnej długości i grubości ścian, wierzchołek zamknięty. Ząb dojrzały.
Dlaczego otwarty wierzchołek jest problemem?
W dojrzałym zębie kanał ma określony kształt, a jego wierzchołek stanowi stosunkowo przewidywalne zakończenie. W młodym zębie bywa inaczej: wierzchołek może być bardzo szeroki, a ściany korzenia cienkie.
Jeżeli miazga pozostanie żywa i zdrowa, ząb może kontynuować swój naturalny rozwój: korzeń staje się dłuższy, ściany grubsze, wierzchołek stopniowo się zamyka, a ząb znacznie bardziej odporny na złamanie. To dla nas najlepszy scenariusz i dlatego w młodym zębie żywa miazga ma szczególną wartość.
Jak leczymy młode zęby?
Postępowanie zależy przede wszystkim od tego, czy miazga zęba jest jeszcze żywa:
1
Apeksogeneza, gdy miazga jest żywa
Usuwamy próchnicę lub zakażone tkanki, a jeśli to konieczne, także powierzchowną, zmienioną zapalnie część miazgi. Zdrową miazgę w głębi zęba pozostawiamy.
Odsłoniętą miazgę pokrywamy materiałem bioceramicznym (cementem krzemianowo-wapniowym, np. MTA), który sprzyja jej gojeniu.
Jeśli miazga się wygoi, korzeń może dalej się rozwijać: wydłuża się, a wierzchołek stopniowo się zamyka. Sprawdzamy to na wizytach kontrolnych i na zdjęciach RTG.
Cel: zachowanie żywej miazgi i dalszy rozwój korzenia, dzięki czemu ząb z czasem może stać się bardziej odporny na złamanie.
2
Apeksyfikacja, gdy miazga obumarła
Usuwamy martwą miazgę i dokładnie oczyszczamy kanał.
W okolicy wierzchołka wytwarzamy szczelną barierę z materiału na bazie MTA.
Bariera zamyka wierzchołek i umożliwia prawidłowe wypełnienie kanału.
Efekt: zatrzymanie stanu zapalnego, zamknięcie wierzchołka i możliwość szczelnego wypełnienia kanału.
Dlaczego apeksyfikacja nie zastąpi naturalnego rozwoju?
Warto znać jedną istotną różnicę. Apeksyfikacja pozwala zamknąć wierzchołek i bezpiecznie wypełnić kanał, ale sama nie powoduje dalszego wzrostu korzenia. Korzeń pozostaje więc taki, jaki był w chwili zatrzymania rozwoju: krótszy i o cieńszych ścianach niż w zębie, który zdążył dojrzeć.
Dlatego tak duże znaczenie ma czas. Im wcześniej zareagujemy i im większa szansa na zachowanie żywej miazgi, tym lepiej przygotowany będzie ząb na obciążenia, które przeniesie przez kolejne dziesięciolecia. Cienkościenny kanał wymaga przy tym szczególnej precyzji, dlatego całą pracę prowadzę pod mikroskopem zabiegowym.
Dlaczego nie można po prostu wykonać zwykłego leczenia kanałowego?
To jedno z najczęstszych pytań. Problemem jest anatomia. Ząb dojrzały ma długi korzeń, grube ściany i zamknięty wierzchołek, więc kanał można opracować i w przewidywalny sposób wypełnić. Młody ząb może mieć krótki korzeń, bardzo cienkie ściany i szeroko otwarty wierzchołek.
Gdybyśmy potraktowali go dokładnie tak samo jak ząb dojrzały, ryzyko powikłań byłoby znacznie większe: cienkie ściany łatwiej pękają, a szeroki wierzchołek utrudnia uzyskanie szczelnego zakończenia leczenia. Dlatego w młodym zębie liczy się nie tylko usunięcie choroby, ale też stworzenie warunków do zachowania lub odbudowy jego funkcji biologicznej.
Czy każdy młody ząb można uratować?
Niestety nie. Decyzja zależy między innymi od:
stopnia rozwoju korzenia,
rodzaju i głębokości uszkodzenia,
stanu miazgi,
obecności zakażenia,
stanu tkanek wokół korzenia,
możliwości szczelnej odbudowy zęba,
rodzaju urazu, jeśli ząb został uszkodzony mechanicznie.
Dlatego dwa pozornie podobne młode zęby mogą wymagać zupełnie różnych metod leczenia.
Co, jeśli ząb został uderzony lub wybity?
Uraz młodego zęba to sytuacja szczególna. Ponieważ taki ząb ma jeszcze potencjał do dalszego rozwoju, wyjątkowo ważna jest szybka i prawidłowa diagnostyka.
Po urazie nie zawsze wykonuje się od razu leczenie kanałowe. W określonych sytuacjach ząb można obserwować albo zastosować leczenie mające na celu zachowanie żywej miazgi. Dopiero gdy dojdzie do jej martwicy, rozważa się apeksyfikację.
Dlaczego kontrole są tak ważne?
Leczenie młodego zęba często nie kończy się w dniu zabiegu. Musimy sprawdzić, co dzieje się później: czy ząb pozostaje zdrowy, czy nie pojawiają się objawy, czy zmiana wokół korzenia się goi, czy korzeń kontynuuje rozwój, czy ściany grubieją i czy wierzchołek prawidłowo się zamyka.
Dlatego młody ząb po leczeniu wymaga regularnych kontroli, zarówno badania, jak i zdjęć rentgenowskich.
Czy taki ząb może służyć przez całe życie?
Tak. Jeżeli leczenie zakończy się powodzeniem, a ząb zostanie prawidłowo odbudowany i będzie kontrolowany, może funkcjonować przez wiele lat. W przypadku bardzo młodego zęba szczególnie ważne jest jednak, aby zrobić wszystko, co możliwe, by jego korzeń osiągnął jak największą dojrzałość, bo im grubsze ściany korzenia, tym lepiej ząb zniesie przyszłe obciążenia.
Najważniejsza wiadomość dla rodzica
Młody ząb nie jest po prostu „małym dorosłym zębem”. Jego korzeń może nadal rosnąć, ściany mogą się pogrubiać, a wierzchołek zamykać, a żywa miazga bywa do tego niezbędna.
Dlatego przy głębokiej próchnicy albo po urazie celem nie jest wyłącznie uśmierzenie bólu. Celem jest uratowanie zęba i, jeśli tylko to możliwe, pozwolenie mu dokończyć naturalny rozwój. Czasami najlepszym rozwiązaniem będzie zachowanie żywej miazgi, czasami konieczna okaże się apeksyfikacja. Nie leczymy więc samego „kanału”. Leczymy ząb, który wciąż próbuje się rozwijać.
Im wcześniej zareagujemy, tym większą szansę damy młodemu zębowi na osiągnięcie pełnej dojrzałości. Jeśli masz wątpliwości co do zęba swojego dziecka, zadzwoń. Krótka rozmowa zwykle wystarczy, żeby ustalić, czy potrzebna jest pilna wizyta.
Źródła (5)
Wybrane publikacje naukowe i wytyczne, na których opiera się ten artykuł.
American Academy of Pediatric Dentistry. Dental growth and development. W: The Reference Manual of Pediatric Dentistry. Chicago, IL: American Academy of Pediatric Dentistry; s. 616 (tabela za: Logan WHG, Kronfeld R. J Am Dent Assoc. 1933;20(3):379-427). aapd.org/globalassets/media/policies_guidelines/r_dentalgrowth.pdf
Cvek M. Prognosis of luxated non-vital maxillary incisors treated with calcium hydroxide and filled with gutta-percha. A retrospective clinical study. Endod Dent Traumatol. 1992;8(2):45-55. doi.org/10.1111/j.1600-9657.1992.tb00228.x
Duncan HF, Kirkevang LL, Peters OA, et al. Treatment of pulpal and apical disease: The European Society of Endodontology (ESE) S3-level clinical practice guideline. Int Endod J. 2023;56(Suppl 3):238-295. doi.org/10.1111/iej.13974
Donnelly A, Foschi F, McCabe P, Duncan HF. Pulpotomy for treatment of complicated crown fractures in permanent teeth: A systematic review. Int Endod J. 2022;55(4):290-311. doi.org/10.1111/iej.13690
Bourguignon C, Cohenca N, Lauridsen E, et al. International Association of Dental Traumatology guidelines for the management of traumatic dental injuries: 1. Fractures and luxations. Dent Traumatol. 2020;36(4):314-330. doi.org/10.1111/edt.12578
Ta strona korzysta z plików cookie niezbędnych do jej prawidłowego działania oraz, wyłącznie po wyrażeniu zgody, z plików statystycznych. Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookie albo odrzucić te niekonieczne.
Szczegółowe informacje i podstawa prawna
Administratorem danych jest Szymon Frydrych, prowadzący Indywidualną Praktykę Stomatologiczną z siedzibą przy ul. Ocickiej 7, 47-400 Racibórz. Pliki niezbędne (zapamiętanie dokonanego wyboru oraz wybranej wersji językowej) są przetwarzane na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) i nie wymagają zgody. Pliki statystyczne (Microsoft Clarity, anonimowa analiza sposobu korzystania ze strony) są instalowane wyłącznie po wyrażeniu zgody, na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a RODO, i możesz ją w każdej chwili wycofać, klikając „Ustawienia cookie” w stopce strony. Zgoda nie jest warunkiem korzystania ze strony. Przysługuje Ci prawo dostępu do danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, sprzeciwu wobec przetwarzania oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Pełne informacje znajdziesz w Polityce prywatności.